Jestem osobą zaradną życiowo i nie umiem prosić o pomoc. Do tego sama zawodowo związana jestem z pomaganiem innym i tym trudniej jest mi się przyznać do tego, że jednak nie jestem z żelaza. Kiedy umarła moja mama, coś we mnie tąpnęło, nie mogłam sobie kompletnie poradzić ze swoimi emocjami. Cierpiała najbliższa rodzina, przyjaciele i ja sama. Z pomocą przyszła mi Katarzyna Pankowska-Jurczyk, którą poznałam wcześniej w trakcie szkoleń Fundacji Wsparcie i Rozwój. Poznałam również ideę terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach. Postanowiłam skorzystać, wspomóc się, wesprzeć i wzmocnić. Kilka spotkań pomogło mi stanąć na nogi, uspokoić głowę i serce za co bardzo dziękuję. Polecam z całego serca!